W tym czasie powoli traci ona kilogramy przybrane w trakcie ciąży, aż do osiągnięcia masy ciała sprzed tego okresu. W dalszym ciągu jej zapotrzebowanie na energię pozostaje jednak wyższe. Najwięcej energii karmiąca kotka potrzebuje pomiędzy 6. a 7. tygodniem laktacji. Dziewczyny , co sądzicie o przygarnięciu malutkiego miesięcznego kotka w ciąży ? Jestem w 16 tygodniu ciąży i zastanawiamy się nad przygarnięciem malucha jednak obawiam się czy jest możliwość zarażenia się toksoplazmozą ? Oczywiście higiena byłaby zachowana. Kot jest jeszcze nie odrobaczony od razu byśmy to zrobili. Czy kotka która ma małe kotki może być w ciąży? 2013-07-11 19:26:17 Kotka znowu w ciąży ? 2014-05-19 18:55:32 Moja kotka ma 7 mies może miec małe ? boję się bo chyba jest w ciąży :C 2013-05-07 19:39:04 Jako dowód pokazują stare zdjęcia, na których kotka faktycznie wygląda szczuplej. "Nasza kotka była w ciąży i została po niej wysterylizowana. Nie uważamy, że to jedyny powód, przez Pamiętaj, kiedy kotka jest w ciąży, zjada jednocześnie dwa, trzy, cztery, pięć lub więcej płodów. Wczesny spadek apetytu Podczas niektórych wczesnych etapów ciąży królowa nie tylko nie chce jeść wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu wzroku, ale tak naprawdę nie będzie chciała jeść niczego. Krwawienie u ciężarnej kotki: co robić. W większości przypadków pierwszą rzeczą, którą właściciel powinien zrobić, gdy ciężarna kotka wykryje krwawienie w okolicy pętli, jest pokazanie zwierzęcia weterynarzowi. Ważne jest, aby wiedzieć, że krwawienie może być zarówno wariantem normy, jak i patologią. Głównym zadaniem . Maciej Kot w tym sezonie znajduje się w zdecydowanie słabszej formie niż w poprzednich latach. Jeszcze niedawno skoczek narciarski walczył o zwycięstwa w ważnych konkursach, a dzisiaj ma spore problemy z osiąganiem przeciętnych rezultatów. Sam nie jest z tego powodu zadowolony. Na osłodę pozostaje mu fakt, że już wkrótce zostanie ojcem, a jego przepiękna żona Agnieszka Kot kwitnie w ciąży. Przekonaliśmy się o tym, gdy wybranka serca sportowca wrzuciła na Instagrama swoje kolejne zdjęcie. Tym razem u Agnieszki Kot, której najpiękniejsze zdjęcia znajdziecie w poniższej galerii, wyraźnie widać zaokrąglony ciążowy brzuszek. Jeszcze tylko trochę czasu i para będzie cieszyła się przyjściem na świat pierwszego potomka! Sprawdź: Artur Szpilka zdradził kulisy swojego seksu z Kamilą Wybrańczyk. Musi to robić w ten sposób. Trzeba było za to płacić! Maciej Kot i Agnieszka Kot już nie mogą doczekać się chwili szczęśliwego rozwiązania. Młodzi rodzice robią wszystko, by jak najlepiej przygotować się do tej odpowiedzialnej roli. Ukochana sportowca już opublikowała w sieci zdjęcia, na których widać wyraźnie, że zakochani w sobie bez pamięci skompletowali już w zasadzie wyprawkę dla dziecka. Zobacz: To straszne co Justyna Żyła zrobiła z polskim symbolem na uroczystej kolacji. Profanacja! Jak tak można?! Agnieszka Kot w ciąży stara się na bieżąco informować swoje fanki o samopoczuciu. Na Instagramie znajdziemy wiele opisów jej przeżyć w trakcie tego wyjątkowego dla każdej kobiety okresu. Na najnowszym uwagę obserwujących przykuł pewien szczegół. Tym razem nie chodzi nawet o coraz widoczniejszy ciążowy brzuszek Agnieszki Kot! Żona Macieja Kota do najnowszego zdjęcia włożyła potężnie wyglądające buty. Fanki w komentarzach przypuszczały, że być może dzięki nim trenerka fitness zachowuje większą stabilność. Prawdopodobnie chodziło jednak o modę, ponieważ przyszła mama wielokrotnie udowadniała już, że uwielbia kroczyć za trendami i prezentować się w stylówkach, których znawcy kreacji mogą jej tylko zazdrościć. Zobacz: Mistrzyni świata w NAGIEJ sesji! Odważne ZDJĘCIA, nie pozostawiła fanom nic do wyobraźni Sonda Czy podoba Ci się Agnieszka Kot? Agnieszka Kot przy zdjęciu zamieściła oczywiście także opis. Jej słowa mówią wiele o podejściu do macierzyństwa. Można być pewnym, że Agnieszka Kot i Maciej Kot będą wspaniałymi rodzicami dla swojego dziecka. "Dwa serca" - napisała kobieta, dodając także wymowne emotikony z sercami. Sprawdź: Adam Małysz przejechał kibica AUTEM! Mogło dojść do tragedii, to wydarzyło się naprawdę i Jacek Ogiński 2021-03-29 16:13 Część polskich skoczków narciarskich bardzo mocno stara się, aby w przyszłości nie zabrakło napływu nowych talentów! W ostatnich miesiącach ojcem został Dawid Kubacki, a drugie dziecko urodziło się Klemensowi Murańce. Teraz kibice wypatrują, kiedy na świat przyjdzie potomek kolejnego polskiego zawodnika, Macieja Kota. Agnieszka Kot jest już w zaawansowanej ciąży, ale ostatnio wzięła udział w niezwykłej imprezie. Dzięki niej dowiedzieliśmy się o niej paru szczegółów! Jeśli któryś z polskich skoczków cieszy się z zakończenia sezonu 2020/2021, to może być nim Maciej Kot. Niegdyś filar naszej kadry w ostatnim czasie nie zachwycał i letnia przerwa może dać mu szansę na znalezienie odpowiedniej recepty na słabszą dyspozycję. Przede wszystkim jednak 29-letni zawodnik będzie miał więcej czasu dla swojej rodziny, która niedługo się powiększy! Jego żona, Agnieszka Kot, jest już bowiem w zaawansowanej ciąży i niedługo możemy spodziewać się, że na świat przyjdzie pierwsze dziecko sportowego małżeństwa. Żona Macieja Kota jest trenerką personalną i nawet będąc w ciąży stara się dbać o swoją formę. Jest również aktywna na Instagramie, gdzie regularnie udostępnia różne materiały – niektóre nawet całkiem odważne! Teraz Agnieszka Kot postanowiła udostępnić zdjęcia z imprezy, na której ostatecznie potwierdziła płeć dziecka! Fotki z zabawy znajdziecie w galerii poniżej. Tak wygląda w ciąży żona Macieja Kota. Prześliczna Agnieszka Kot nosi przepotężne buty, a brzuszek coraz większy W tym roku Maciej i Agnieszka Kotowie będą obchodzić drugą rocznicę ślubu, więc wychodzi na to, że nie czekali długo z decyzją o powiększeniu rodziny! Rozwiązanie zbliża się wielkimi krokami, więc teraz Maciej Kot będzie miał sporo obowiązków związanych nie tylko ze sportem, ale także z wychowaniem dziecka. Niektórzy jednak dzięki swoim pociechom znajdują większą motywację do osiągania kolejnych sukcesów! To niespodziewane jak mieszka Maciej Kot. Choć skacze słabo, to rezydencja jego i pięknej Agnieszki powala! Poród kota to ważne wydarzenie w życiu każdego opiekuna – warto odpowiednio się do niego przygotować i dobrze rozumieć, jak powinien przebiegać, aby w razie potrzeby móc pomóc kotce w przypadku komplikacji. Poród kota – co warto wiedzieć na początek? W celu przewidzenia, kiedy może nastąpić poród, warto wiedzieć, że sama ciąża trwa nieco dłużej niż 9 tygodni (około 56 – 66 dni). Jeśli zna się więc termin zapłodnienia, łatwiej będzie zaplanować przygotowania do porodu. Nie należy się martwić mało znaczącymi przesunięciami tego terminu – wiele zależy tu od indywidualnych cech kotki czy chociażby liczby płodów. Ta ostatnia zależna jest z kolei od uwarunkowań genetycznych (niektóre rasy rodzą z natury więcej lub mniej kociaków w jednym miocie) i waha się zazwyczaj od 3 do 5, chociaż zdarzają się oczywiście wyjątki w obydwie strony i mioty składające się zarówno z jednego, jak i w ekstremalnych sytuacjach kilkunastu kociaków. Poród kota – jak przygotować się do porodu? Rola opiekuna w przygotowaniach do porodu jest bardzo istotna. Kluczową kwestią jest tutaj przygotowanie odpowiednich warunków, w których kotka będzie mogła rodzić – zadbanie o tzw. porodówkę. W najbardziej podstawowej formie może ona być zwyczajnym kartonowym pudełkiem, wyłożonym ciepłym kocykiem, w którym kotka będzie mogła się odpowiednio umościć – często taki prosty rodzaj schronienia w zupełności jej wystarczy. Można też oczywiście zakupić specjalnie w tym celu legowisko dla kotów. Porodówka powinna znaleźć się w miejscu, które przede wszystkim będzie zapewniało odpowiednio wysoką temperaturę – jest ona istotna zarówno ze względu na komfort rodzącej kotki, jak i zdrowie przychodzących na świat kociaków. Nie zawsze jednak miejsce wybrane przez opiekuna będzie tym, w którym kotka zdecyduje się koniec końców rodzić. Czasami będzie miała własne przeczucia co do tego, gdzie będzie się czuła najbezpieczniej i najbardziej komfortowo. Warto pozwolić jej wtedy podjąć samodzielnie tę decyzję i dostosować do niej odpowiednio przestrzeń. Dobrym pomysłem może być zakupienie specjalnych podkładów higienicznych – nie jest to duży wydatek, a pozwala zapewnić niezbędny kompromis między preferencjami kotki a możliwościami mieszkaniowymi opiekuna. Inną kwestią, o której koniecznie powinien pamiętać opiekun chcący odpowiednio przygotować kotkę do porodu jest zapewnienie jej szczególnej uwagi, jeśli chodzi o jakość i rodzaj otrzymywanego pożywienia. W okresie ciąży podwójnie istotne jest zadbanie o to, aby zwierzę miało na pewno dostarczane wraz z jedzeniem wszystkie niezbędne składniki odżywcze, dzięki którym młode rozwiną się zdrowo, a okres laktacji będzie przebiegał bezproblemowo. W dniach poprzedzających sam poród warto też zwrócić uwagę na ciągłe uzupełnianie wody pitnej – u kotki można bowiem w tym czasie zaobserwować wzmożone pragnienie. Jeśli nie ma się możliwości czuwania przez cały czas nad zawartością kociej miski na wodę, dobrym rozwiązaniem może być postawienie dodatkowych naczyń lub zakup specjalnej fontanny, która zapewni stały przepływ wody. Poród kota – po czym poznać, że się zbliża? Zbliżający się poród kota można rozpoznać przede wszystkim po zachowaniu przyszłej mamy. Zaczyna ona na początek poszukiwać miejsca na wspomnianą wcześniej porodówkę. Przygotowania w tym zakresie mogą się z zewnątrz wydawać czasem nieco nerwowe, zwłaszcza jeśli kotka jest pierworódką i nie ma jeszcze wcześniejszych podobnych doświadczeń, na których mogłaby się oprzeć. Im mniej czasu będzie pozostawało do terminu porodu, tym dłużej kotka przebywała będzie na terenie wybranym na porodówkę i rzadziej opuszczała będzie swoje bezpieczne schronienie. W dniu samego porodu można się spodziewać, że kotka zupełnie przestanie przemieszczać się gdziekolwiek poza legowisko, co zwiastowało będzie rychłe przyjście maluchów na świat. Troskliwy i zżyty ze swoim pupilem opiekun może też zauważyć, że kotka zaczyna się zachowywać w stosunku do niego nieco inaczej – staje się dużo bardziej skora do kontaktu, zabiega o uwagę człowieka i stara się spędzać możliwie najwięcej czasu w jego otoczeniu czy bezpośrednio przytulając się i domagając pieszczot. Ze względu na więź, jaka łączy ją z opiekunem, kotka może też dążyć do ustanowienia jako porodówki miejsca kojarzącego jej się w największym stopniu właśnie z nim, np. łóżko. Innym ciekawym zachowaniem, które może się w tej sytuacji pojawić, jest próba pokazania człowiekowi, że chciałaby być głaskana i masowana po brzuchu – można to jak najbardziej robić, uważając oczywiście, aby dotyk był delikatny i nie stwarzał niebezpieczeństwa dla przebywających w brzuchu maluchów. Przy okazji głaskania kotki można też sprawdzać stan jej gruczołów mlekowych – jednym z najbardziej czytelnych sygnałów zwiastujących zbliżający się poród kota jest ich powiększony rozmiar. Im bliżej do porodu, tym większe one będą, a tuż przed tym wydarzeniem może też zacząć wyciekać z nich mleko. Ostatnim znakiem, na który trzeba zwrócić uwagę, jest kształt brzucha – o ile w czasie ciąży rośnie on raczej na boki, przy zbliżającym się rozwiązaniu, zaczyna być bardziej obwisły. Poród kota – przebieg porodu Początek akcji porodowej można rozpoznać po kilku wyraźnych objawach: kotka zaczyna oddychać w przyspieszonym tempie, nerwowo wiercić w swoim legowisku lub innej porodówce, a także intensywnie się wylizywać. Szyjka macicy się rozwiera, a skurcze przybierają na sile, w związku z czym zwierzak może też dawać znać o swoim rosnącym dyskomforcie poprzez nerwowe miauczenie. Im częstsze i intensywniejsze będą się z czasem stawać skurcze, tym bardziej niespokojna będzie kotka, co poza przypominającym płacz miauczeniem objawiało się będzie częstymi zmianami pozycji, w której leży. Po odejściu wód płodowych można się nastawiać na maksymalnie dwie godziny oczekiwania na pierwszego kociaka. Kiedy tylko się urodzi, kotka rozpocznie proces dokładnego wylizywania go, skupiając się w szczególności na okolicach pyszczka, ale także brzucha, genitaliów i odbytu. Przy okazji tych pierwszych zabiegów powinna też przegryźć łączącą ją z maluchem pępowinę. Dodatkowo, jeśli zdarzy się tak, że błony płodowe z jakiegoś powodu nie pękną same z siebie w czasie porodu, kotka przerwie je najprawdopodobniej zębami. W niedługim odstępie od porodu można też będzie zauważyć, że kotka wydala, po czym zjada łożysko – jest to jak najbardziej normalne w wypadku porodu kota i nie powinno być powodem do niepokoju. Kolejne kociaki powinny przychodzić na świat zazwyczaj w ciągu pół godziny do godziny (ewentualnie dwóch godzin), chociaż zdarzają się też sytuacje, w których kotka przerywa rodzenie na dłużej, np. kilka godzin, a czasami nawet cały dzień. Zazwyczaj jednak poród u kota trwa w całości nie dłużej niż 6 godzin – czasami potrafi się nawet zamknąć w okresie 2 godzin. Warto przez cały ten czas uważnie obserwować kotkę i służyć jej nie tylko pomocą w razie ewentualnych komplikacji, ale także zapewniać swojego rodzaju wsparcie emocjonalne – jeśli kotka czuje bliską więź z opiekunem, bardzo pomoże jej jego uspokajający dotyk, n. delikatne głaskanie po głowie, a także ton głosu, który pozwoli jej się poczuć bezpieczniej w tej trudnej sytuacji. Poród kota – możliwe komplikacje W czasie porodu kota trzeba się liczyć z różnymi możliwymi komplikacjami – warto zdawać sobie z nich sprawę, żeby w razie potrzeby móc odpowiednio szybko i umiejętnie zareagować. Czasami może się np. zdarzyć, że kotka nie przegryzie pępowiny lub nie rozedrze pęcherza płodowego, mimo że powinno się to wydarzyć samoistnie już w czasie samego porodu. Pęcherz płodowy może stanowić w takiej sytuacji zagrożenie dla kociaka i doprowadzić do jego uduszenia – należy więc samodzielnie go w takiej sytuacji rozerwać. Podobnie postąpić trzeba z pępowiną – w celu jej odcięcia należy użyć sterylnych nożyczek i po uprzednim zaciśnięciu pępowiny, dokonać cięcia w takim miejscu, aby pozostawić przynajmniej 2 centymetry. Komplikacje mogą też nastąpić na wcześniejszym etapie, w czasie ciąży. Kotka może przypadkiem doznać jakichś urazów, w wyniku których brzuch ulegnie zgnieceniu. Może to się wiązać z niebezpieczeństwem uszkodzenia któregoś z płodów, co z kolei stanowiło będzie zagrożenie także dla pozostałych. Niepokój opiekuna powinny też momentalnie wzbudzić ślady krwi w mieszkaniu, które mogą wskazywać na nieprawidłowe ułożenie płodu lub zaniki parcia. W obydwu tych przypadkach należy jak najszybciej udać się z kotką do weterynarza, ponieważ życie młodych może być zagrożone. Bardzo alarmujące jest też przedłużanie się noszenia ciąży – jeśli minęło przynajmniej 70 dni, a poród wciąż nie następuje, może się okazać, że ciąża będzie “przenoszona” i młode umrą, narażając jednocześnie życie matki. Poród kota – co robić po porodzie? Jeśli kotka urodzi już wszystkie młode, prawdopodobnie będzie zachowywać się od razu dużo spokojniej, ustąpią oznaki odczuwanego przez nią fizycznego bólu i powinna przystąpić do karmienia kociaków. Jeśli w wyniku zmęczenia i lekkiego szoku po porodzie kotka nie będzie wykazywała takiego odruchu, należy delikatnie obrócić ją na bok i podstawić młode do jej sutków, tak aby same zaczęły korzystać z pokarmu. Warto później zaglądać raz na jakiś czas do porodówki i upewniać się, że kotka nie przygniata niechcący któregoś z kociaków swoim ciałem. Nie należy też bać się kontaktu z młodymi – dotyk człowieka czy jego głos pozwalają na ich prawidłową socjalizację i powodują, że oswajają się one z obecnością opiekuna w swoim życiu. Zapisz się na newsletter! Pierwsze koty za płoty... czyli koty, ciąża i... toksoplazmoza. Dzisiejszy post będzie wyjątkowo bliski mojemu sercu. Dlaczego? Bo kocham koty! Ci, którzy mnie znają, mogą potwierdzić. Jestem kociarą. ;-) Aktualnie w domu mam aż trzy mruczki. =^..^=. od lewej: Anakin, Luke i Leia Kiedy byłam w ciąży, co najmniej kilka razy usłyszałam, że... koty są niebezpieczne dla ciężarnych (!). Oczywiście takie stwierdzenie jest NIEPRAWDĄ! Co więcej, tego typu myślenie przyczynia się niestety do częstego porzucania kotów, kiedy ich właścicielka dowiaduje się, że zostanie mamą. Według mnie tego typu zachowanie jest nieodpowiedzialne, a porzucanie zwierząt, bo jest się w ciąży, jest po prostu wymówką i pewnie od jakiegoś czasu chciało się już pozbyć zwierzaka, ale nie miało się odpowiedniego wytłumaczenia przed światem, dlaczego się to robi, a nie chciało się być posądzonym o to, że jest się nieludzkim. No i nagle nadarzyła się idealna sposobność, żeby pozbyć się czworonożnego darmozjada. Ciąża! No przecież nikt nie będzie kobiety krytykować w takiej sytuacji. Dba się przecież o dobro dziecka, które niedługo przyjdzie na świat. Otóż nie do końca nikt nie będzie krytykować, bo ja mam właśnie taki zamiar. ;-) źródło: kanał Else-Vet na Youtube'ie Ten post kieruję przede wszystkim do tych ludzi, którzy kochają swoje zwierzęta, ale brakuje im wiedzy i pewności, że kiedy zajdzie się w ciążę na pewno posiadanie kota nie będzie zagrożeniem. Poniżej postaram się Wam wytłumaczyć, dlaczego koty w żaden sposób NIE są niebezpieczne dla ciężarnych i napiszę też, CO rzeczywiście jest niebezpieczne, oraz JAK się przed takim niebezpieczeństwem uchronić. Po pierwsze NIE koty są niebezpieczne, a toksoplazmoza. Skrót myślowy w zdaniu, że to KOTY są niebezpieczne jest według mnie szkodliwy dla tych czworonożnych zwierzaków. My ludzie już chyba tak jakoś mamy, że kulturowo przywykliśmy do diabolizowania kotów: czarny kot to pech, koty też niby są fałszywe no i są też śmiercionośną bronią, która może wpłynąć na zdrowie nasze i naszego dziecka. A w rzeczywistości koty bez względu na swoje umaszczenie są czułe, milusińskie, spokojne no i oczywiście w żadnym stopniu nie są zabójcze dla kobiet w ciąży. ;-) Czyli jeśli to nie koty są niebezpieczne dla kobiet w ciąży to co jest? Toksoplazmoza, czyli pasożytnicza choroba ludzi i zwierząt spowodowana zarażeniem pierwotniakiem Toxoplasma gondii. Dlaczego więc sporo osób używa skrótu myślowego, że to koty są niebezpieczne? Pewnie dlatego, że żywicielem ostatecznym tego pierwotniaka są właśnie koty (oraz inne kotowate). Pośrednim natomiast, co warto wiedzieć, wszystkie ssaki (również człowiek) oraz ptaki. Schematy cyklu zarażenia się toksoplazmozą w świecie zwierząt (od podstawowego do najbardziej skomplikowanego) ;-) źródło: kanał Else-Vet na Youtube'ie A co takiego toksoplazmoza robi płodowi? Najbardziej niebezpieczna jest toksoplazmoza na początku ciąży, ale też najtrudniej się wtedy nią zarazić. Im większy wiek płodu, tym mniejsze ryzyko związane z komplikacjami. W pierwszym trymestrze zakażenie tym pierwotniakiem może skończyć się nawet poronieniem. Zakażenie w drugim trymestrze może doprowadzić do wad układu nerwowego oraz oka, a w trzecim trymestrze może spowodować anemię lub powiększenie wątroby. Ale, uwaga, nawet jeśli dojdzie do zakażenia podczas ciąży, nie oznacza to, że dziecko urodzi się chore. Większość takich dzieci i tak rodzi się zdrowa. TOKSOPLAZMOZĄ MOŻNA SIĘ ZARAZIĆ TYLKO OD KOTÓW Powyższe zdanie jest oczywiście nieprawdą. Toksoplazmozą baaaardzo rzadko zaraża się od kotów. Co więcej, jeśli jakiś kot ma aktywną fazę toksoplazmozy, zaraża on w całym całym swoim kocim życiu jedynie przez okres 2 tygodni. Biorąc pod uwagę, że koty żyją średnio jakieś 15 lat, 2 tygodnie to, cytując Lady Pank: "mniej niż zero". ;-) źródło: kanał Else-Vet na Youtube'ie W większości przypadków zarażenie toksoplazmozą nie ma nic wspólnego z posiadaniem kota. Jak można się zatem zarazić? A choćby krojąc surowe mięso. Ręka w górę, ile z ciężarnych kobiet gotuje podczas ciąży dania mięsne i dotyka surowego mięsa zanim je przyrządzi? Pewnie sporo, co nie? ;-) Na szczęście ja w ciąży nie musiałam się tym martwić. Nie przepadam za gotowaniem i to zwykle mój mąż gotuje w domu. Jeśli jednak gotowałam akurat ja i było to właśnie danie mięsne, stosowałam jedną z poniższych technik: albo prosiłam męża o pokrojenie mięsa, albo kroiłam je w gumowych rękawiczkach. Chodzi po prostu o to, aby gołymi rękami nie dotykać surowego mięsa. Oczywiście wyparzałam też deskę do krojenia i noże, którymi mięso było krojone. Proste? Proste. :-) Toksoplazmozą bez kontaktu z jakimkolwiek kotem można też się zarazić przez kontakt z ziemią. Jeśli ktoś ma ogródek, a w nim różne sadzonki, o które trzeba dbać, albo dużo roślin w domu i je często przesadza, dla bezpieczeństwa po prostu należy albo ograniczyć prace ogrodowe, albo jeśli już trzeba to pracować w gumowych rękawicach. Czyli zasady podobne do tych przy kontakcie z surowym mięsem. Proste? Proste. :-) Jeśli chodzi o ziemię i możliwe zakażenie tym pierwotniakiem przez kontakt z nią, uważnie myjcie też warzywa i owoce, które potem będziecie jeść na surowo. Choć ta zasada powinna być ogólnie przyjęta. Zawsze powinno się dokładnie myć wszystko co się je na surowo. :-) źródło: kanał Else-Vet na Youtube'ie KOT WYCHODZĄCY > TOKSOPLAZMOZA Ryzyko, że kot ma toksoplazmozę jest wyższe, jeśli jest to kot wychodzący. To stwierdzenie jest prawdą. Koty często zarażają się toksoplazmozą zjadając upolowane zdobycze (ptaki, gryzonie) zawierające „uśpionego” pasożyta. Jeśli wasze koty, tak jak moje, są niewychodzące, ryzyko zarażenia się toksoplazmozą przy takich kotach jest praktycznie zerowe. Oczywiście warto jeszcze stosować dodatkową zasadę niepodawania kotom surowego lub niedogotowanego mięsa. Tak jak pisałam wcześniej, w taki sposób również można zakazić się toksoplazmozą. Dotyczy to zarówno osób jak i zwierząt. Moim kotom nie podaję surowego mięsa. Jedzą one jedynie dobrej jakości karmy przeznaczone dla kotów (suche i mokre). Przy takiej diecie nie ma się czego obawiać. Toksoplazmozy koty nie dostaną. źródło: kanał Else-Vet na Youtube'ie HIGIENA, HIGIENA, HIGIENA... Oprócz dbania o to, co koty jedzą, przede wszystkim trzeba dbać o czystość kociej kuwety, choć należy to robić nie tylko wtedy, kiedy właścicielka kotów jest w ciąży. ;-) Jeśli chodzi o ważne zmiany do wprowadzenia odnośnie kociego żwirku, to najlepiej, aby na czas ciąży kobieta nie sprzątała kociej kuwety, a robił to zawsze jej partner, lub inna osoba, z którą dana kobieta mieszka. Jeżeli ciężarna kobieta mieszka sama, nie musi oddawać nikomu kotów. Wystarczy, że przy czyszczeniu żwirku będzie używała... a jakże by mogło być inaczej... gumowych rękawiczek. ;-) W moim przypadku kocie kuwety zawsze sprzątał mój mąż. Jeśli jesteście w ciąży, mieszkacie same, a wasz kot należy do tych wychodzących, nie stresujcie się aż tak bardzo. Oocysty toksoplazmy (czyli to co zaraża) stają się aktywne dopiero najwcześniej po 24 godzinach od ich wydalenia przez kota. Jeśli więc będziecie sprzątać żwirek na bieżąco, nie ma możliwości, żeby się zarazić. No chyba że... kolekcjonujecie kocie ekskrementy, robicie rzeźby z brudnego kociego żwirku, albo dotykacie kota, tam gdzie... hmm... no nie powinno się. ;-) źródło: kanał Else-Vet na Youtube'ie Co jeszcze? Należy po prostu dbać o higienę osobistą i często myć ręce. Czyli robić to co zwykle, bo o higienę należy dbać bez względu na to czy jest się w ciąży czy nie. ;-) zdjęcie: Warsztat Spojrzeń GŁASKANIE KOTA A TOKSOPLAZMOZA Ten punkt podaję na wszelki wypadek, żeby potem nie było, że zupełnie niepotrzebnie cierpią i koty, i ich właścicielki. Kobiety w ciąży mogą głaskać koty. Nie ma możliwości, żeby w ten sposób zaraziły się toksoplazmozą. Czyli, drogie panie, możecie kociaki tarmosić do woli. Jedyne co, to może unikajcie całowania kotów w pyszczek. Dlaczego? Ponieważ pierwotniak Toxoplasma gondii znajduje się nie tylko w kale czy moczu zarażonego zwierzęcia, ale również w jego ślinie. Jeśli natomiast bardzo bardzo się boicie zakażenia (mimo że, chyba już Wam wytłumaczyłam, nie trzeba), to po prostu myjcie ręce również po głaskaniu kota. Koty bowiem często wylizują swoje futerko. zdjęcie: Warsztat Spojrzeń TEST NA TOKSOPLAZMOZĘ Masz kota i jesteś w ciąży i wszystko, co napisałam wcześniej, jeszcze nie do końca cię przekonuje? Spokojnie! W dzisiejszych czasach istnieje przecież coś takiego jak test na toksoplazmozę. Kobiety ciężarne mogą mieć robiony taki test nawet kilka razy podczas trwania ciąży. Interpretacja wyników IgG oraz IgM Są cztery możliwości wyniku. Badane są przeciwciała IgG (immunoglobiny G) oraz IgM (Immunoglobiny M). Immunoglobuliny M produkowane są wtedy, kiedy organizm po raz pierwszy styka się z danym patogenem. Natomiast ilość immunoglobulin G po pierwszej infekcji stopniowo narasta, a następnie pozostają one długo we krwi, czasem nawet całe życie, aby przypominać, że organizm zetknął się już z daną infekcją. IgG (–); IgM (–) - nigdy nie doszło do zakażenia; zakażenie jest możliwe; przy takim wyniku kobieta ciężarna powinna powtarzać to badanie w kolejnych trymestrach ciąży; IgG (+); IgM (–) - zakażenie przebyte w przeszłości, czyli nabyło się już odporność na tego pierwotniaka; IgG (–); IgM (+) - albo niedawne zachorowanie na toksoplazmozę, albo reakcja immunologiczna organizmu na jakieś zakażenie; podczas ciąży wskazana kontrola u lekarza; IgG (+); IgM (+) - albo jest się w tym momencie zakażonym, albo do zakażenia doszło bardzo niedawno; podczas ciąży konieczna szybka wizyta u lekarza i najprawdopodobniej leczenie. W moim przypadku za każdym razem wynik był podwójnie negatywny (IgG (–); IgM (–)), co oznacza, że nigdy w życiu nie zakaziłam się toksoplazmozą, a trudniej o większą kociarę niż ja. Kotów w życiu miałam sporo, głaskałam też sporo tych nie swoich zarówno domowych, jak i ulicznych. I co? I nic. Nigdy się nie zakaziłam. zdjęcie: Warsztat Spojrzeń OPIEKA WETERYNARYJNA Oprócz badania krwi na wykrycie zakażenia toksoplazmozą u ciężarnej, weterynarz może wykonać podobne badanie twojemu kotu. Jeśli wynik będzie słabo dodatni albo ujemny, a kot jest niewychodzący i niejedzący surowego mięsa i w dobrym zdrowiu, w ogóle nie trzeba już myśleć o kwestii toksoplazmozy w kontekście tego kota. Moje kotki są i zawsze były pod bardzo dobrą i regularną opieką weterynaryjną. Wyniki badań na toksoplazmozę miały negatywne, nie wychodzą na zewnątrz, nie jedzą surowego mięsa. Są zwierzętami zdrowymi w 100%, regularnie szczepionymi i odrobaczonymi. Są doskonałym dowodem na to, że koty NIE są niebezpieczne dla ciężarnych. zdjęcie: Warsztat Spojrzeń Co więcej, śmiem twierdzić, że koty (oraz inne zwierzęta) działają pozytywnie na kobiety ciężarne (i ogólnie po prostu na ludzi). Koty, choćby swoim mruczeniem i spokojem, działają pozytywnie na układ nerwowy człowieka oraz na krążenie, a dodatkowo (co jest cenne przede wszystkim w zimie) ogrzewają coraz większy brzuszek. Ostatnie dwa trymestry mojej ciąży przypadły właśnie na miesiące zimne, więc bardzo doceniałam obecność swoich kociaków. Nie ma to jak koc, kot, gorąca herbata, kocie mruczenie i ciekawa książka. :-) zdjęcie: Warsztat Spojrzeń Jeśli chcielibyście zobaczyć całość naszej sesji kocio-ciążowej wykonanej przez wspaniały Warsztat Spojrzeń zapraszam tutaj. Jeśli natomiast spodobały się Wam fragmenty filmiku o toksoplazmozie i mielibyście ochotę oglądnąć jego całość (uwaga! tylko w wersji angielskiej), zapraszam tutaj. Jeśli spodobał Ci się ten wpis i chcesz być na bieżąco z moimi działaniami i niczego nie przegapić: Kotka w ciągu roku jest gotowa do zapłodnienia od 2 do 4 razy. Jej gotowość objawia się specyficznym zachowaniem, a mianowicie chodzi tu o ocieranie się o różne przedmioty, miauczenie czy zadzieranie ogona. Tym sposobem chce zwrócić uwagę kota. Do zapłodnienia może dojść w okresie 10 dni od rozpoczęcia rui. Ciąża w przypadku kotek trwa blisko 9 tygodni. Zdjęcie znalezione na W początkowej fazie trudno jest stwierdzić czy kotka jest rzeczywiście w ciąży. W okresie pierwszych czterech tygodni jest bardziej senna i nieustannie wyleguje się w swoich ulubionych miejscach. W tym czasie również upomina się o pieszczoty i głaskanie. Dopiero po tym okresie pojawiają się pierwsze objawy. Jej sutki nabrzmiewają i przybierają różowy kolor. W piątym tygodniu kotka ma już zaokrąglony brzuch. Trzy ostatnie tygodnie ciąży to czas, w którym płód zaczyna się na dobre rozwijać. Na tydzień, albo nawet już na dwa tygodnie przed porodem, kotka przygotowuje sobie gniazdo wykotowe, w czym warto jej pomóc. Trzeba mieć w świadomości fakt, że ciąża u kota to jednocześnie wyzwanie dla opiekuna. Kotka nie może przecież pozostać z tym całkiem sama. Należy się nią odpowiednio zająć. Kotka w tym czasie może normalnie biegać, skakać i poruszać się jak dotychczas, ale nie powinno się jej zbyt mocno uciskać przy braniu na ręce. Kotki nie można przekarmić i trzeba mieć to na uwadze. Dieta powinna być pełnowartościowa. Można podawać jej chociażby gotową karmę dla kotek w ciąży. Przed podaniem kotce jakichkolwiek leków, należy to skonsultować z weterynarzem. Wielu hodowców kotek posługując się słowami ciąża kota chce dotrzeć do cennych wskazówek i informacji na temat tego, jak zachowuje się kotka tuż przed porodem, bo to bardzo ważne, aby spodziewać się kiedy kotka zacznie rodzić. Otóż wówczas jest bardziej niespokojna, często zagląda do przygotowanego już gniazda, traci apetyt. Tak naprawdę pierwszym takim znakiem że to już czas, są wydzielające się z pochwy wody płodowe. Bólom może towarzyszyć uciążliwe miauczenie. Kotka może szukać miejsca w mieszkaniu, w którym nikt jej nie będzie przeszkadzał, albo będzie z kolei lgnąć do swojego opiekuna.

kotka w ciąży zdjęcia